Twój koszyk
Twój koszyk jest pusty.
Olaplex to system pielęgnacji, który pracuje na wiązaniach wewnątrz włosa – tych samych, które zrywa rozjaśnianie, koloryzacja i codzienna prostownica. W WeLoveKeratin używamy go na dwa sposoby: jako dodatek do rozjaśniania, żeby włosy wyszły z dekoloryzacji w lepszym stanie, i jako samodzielny zabieg dla pasm, które po latach farbowania stały się szorstkie, matowe i trudne do rozczesania. Poniżej wyjaśniam, co Olaplex robi, a czego nie robi, jak wygląda zabieg w salonie, które numery kupuje się do domu i jak realnie wyglądają włosy przed i po kuracji.
Olaplex to linia kosmetyków opracowana przez chemików, którzy szukali sposobu na ochronę włosa już w trakcie koloryzacji i rozjaśniania, a nie dopiero po nich. Żeby zrozumieć, jak działa, trzeba wiedzieć, z czego zbudowany jest włos. Jego trzon tworzą łańcuchy keratynowe spięte ze sobą kilkoma rodzajami wiązań chemicznych. Najmocniejsze z nich to mostki dwusiarczkowe i to one odpowiadają za wytrzymałość oraz elastyczność pasma.
Każdy zabieg chemiczny – rozjaśnianie, dekoloryzacja, farbowanie, trwała ondulacja – zrywa część tych wiązań. Do tego dochodzi codzienne suszenie, prostownica, szczotkowanie i tarcie o czapkę czy poduszkę. Włos z zerwanymi wiązaniami staje się porowaty, puszy się, plącze i łamie na końcach. Kosmetyki Olaplex działają właśnie w tym miejscu: wzmacniają połączenia między łańcuchami keratyny i odbudowują część zerwanych mostków dwusiarczkowych, zamiast tylko pokrywać włos warstwą, która zejdzie przy kolejnym myciu.
Stąd bierze się różnica między Olaplexem a zwykłą maską czy odżywką. Maska działa na powierzchni i daje natychmiastowe wygładzenie, ale nie zmienia stanu wiązań w środku włosa. Olaplex pracuje w strukturze, dlatego jego efekt nie wypłukuje się z pierwszym myciem. Nie oznacza to jednak, że włos zostaje „naprawiony” raz na zawsze: każde kolejne rozjaśnianie znowu zrywa wiązania, a spalonych, zerwanych końcówek żaden preparat nie sklei.
Tak, Olaplex działa, ale w określonym zakresie: wzmacnia wiązania wewnątrz włosa, dzięki czemu pasma po rozjaśnianiu są bardziej elastyczne, mniej się łamią i lepiej znoszą kolejne koloryzacje. Największą różnicę widać u osób, które rozjaśniają włosy o kilka tonów, przechodzą z ciemnego koloru na blond albo mają za sobą wiele koloryzacji. Na zdrowych, niefarbowanych włosach różnica jest dużo mniejsza, bo nie ma tam czego odbudowywać.
Na co Olaplex nie zadziała? Nie skleja rozdwojonych końcówek, nie zmienia koloru, nie prostuje i nie wygładza skrętu tak jak keratynowe prostowanie czy nanoplastia. Nie odbuduje też włosów, które po wielokrotnej dekoloryzacji rozciągają się na mokro jak guma – w takim stanie najpierw trzeba ściąć to, czego nie da się uratować, i wdrożyć regenerację. Jeżeli ktoś obiecuje, że po jednym zabiegu Olaplex spalone włosy będą jak nowe, obiecuje za dużo.
W salonie oceniamy to prosto: włosy po zabiegu rozczesują się bez szarpania, mniej się puszą i mają połysk. Największy praktyczny zysk jest jednak inny – rozjaśnianie z Olaplexem w rozjaśniaczu zostawia włosy w lepszym stanie niż rozjaśnianie bez niego, i to widzimy przy każdej dekoloryzacji.
Olaplex numeruje produkty od 0 do 9. Numer nie oznacza kolejności „od najsłabszego do najmocniejszego”, tylko miejsce w systemie: No.1 i No.2 to produkty profesjonalne, których używa się w salonie, a pozostałe kupisz do domu. Zestawienie w jednym miejscu:
| Numer | Nazwa | Salon czy dom | Do czego służy |
|---|---|---|---|
| No.0 | Intensive Bond Building Treatment | salon lub dom | kuracja przygotowująca mocno zniszczone włosy do głębszej odbudowy: w salonie przed zabiegiem, w domu przed No.3 |
| No.1 | Bond Multiplier | salon | dodawany do rozjaśniacza lub farby albo nakładany na mokre włosy jako pierwszy etap zabiegu |
| No.2 | Bond Perfector | salon | drugi etap zabiegu – nakładany po spłukaniu No.1 lub po koloryzacji, rozczesywany na długości |
| No.3 | Hair Perfector | dom | kuracja nakładana na wilgotne włosy i spłukiwana; podtrzymuje efekt zabiegu |
| No.4 | Bond Maintenance Shampoo | dom | szampon do regularnego mycia, bez SLS i SLES |
| No.5 | Bond Maintenance Conditioner | dom | odżywka po każdym myciu |
| No.6 | Bond Smoother | dom | krem stylizujący bez spłukiwania, ogranicza puszenie |
| No.7 | Bonding Oil | dom | olejek na długości i końcówki, ułatwia rozczesywanie |
| No.8 | Bond Intense Moisture Mask | dom | maska nawilżająca po szamponie |
| No.9 | Bond Protector Nourishing Hair Serum | dom | serum bez spłukiwania |
No.1 Bond Multiplier i No.2 Bond Perfector to duet, na którym opiera się zabieg w salonie. Pierwszy z nich działa w trakcie zabiegu chemicznego: dodany do rozjaśniacza czy farby chroni część wiązań dwusiarczkowych przed zerwaniem. Drugi nakłada się już po koloryzacji, jak maskę – ma odbudować i umocnić mostki, które ucierpiały. Najlepiej pracują razem, ale można je również zastosować bez koloryzacji, jako samodzielny zabieg odbudowujący.
No.0 Intensive Bond Building Treatment to kuracja przygotowująca. Stylistka może użyć jej przed zabiegiem, gdy włosy są bardzo zniszczone i potrzebują głębszego przygotowania. Ten sam produkt sprzedawany jest też do domu jako wstęp przed No.3 – dlatego w tabeli figuruje w obu miejscach.
No.3 to najbardziej znany produkt marki i pierwszy, o który pytają klientki po zabiegu. Jest przeznaczony do użytku domowego: nakłada się go na wilgotne włosy, zostawia na czas wskazany przez producenta i spłukuje. Jego zadaniem jest podtrzymanie kondycji włosów i efektu uzyskanego w salonie między wizytami. Nie jest zarezerwowany wyłącznie dla włosów po koloryzacji i rozjaśnianiu – pomaga także pasmom osłabionym przez prostownicę, słońce czy inne czynniki zewnętrzne.
Kosmetyków z tej linii używa się zgodnie z instrukcją producenta, z zachowaniem kolejności nakładania i zalecanej częstotliwości. Częstsze stosowanie nie przyspieszy efektu, a przy cienkich włosach może je obciążyć.
No.4 Bond Maintenance Shampoo to szampon do regularnego mycia, z delikatnymi detergentami (bez SLS i SLES). Sprawdza się u osób po zabiegach chemicznych i u tych, które po prostu mają zniszczone włosy. Stosuje się go jak każdy łagodny szampon: umyć, dokładnie spłukać, w razie potrzeby powtórzyć i delikatnie odcisnąć ręcznikiem.
No.5 Bond Maintenance Conditioner to odżywka po szamponie. Nanosi się ją na mokre włosy, odczekuje kilka minut i spłukuje. Można ją stosować przy każdym rodzaju włosów, także tych niefarbowanych. Oba produkty działają osobno, ale w duecie dają intensywniejszą pielęgnację i przedłużają efekt zabiegu z salonu.
No.6 Bond Smoother to krem do stylizacji nakładany na umyte włosy, suche lub mokre. Ogranicza puszenie i chroni pasma przed czynnikami zewnętrznymi, używa się go wtedy, gdy jest potrzebny. No.7 Bonding Oil to olejek na włosy suche lub wilgotne – na całą długość albo od połowy, w zależności od potrzeby. Ułatwia rozczesywanie, ogranicza puszenie i elektryzowanie, dlatego szczególnie przydaje się w miesiącach czapek i szalików.
No.8 Bond Intense Moisture Mask to maska nawilżająca stosowana po szamponie, a No.9 Bond Protector Nourishing Hair Serum to serum bez spłukiwania na koniec pielęgnacji. Oba uzupełniają zestaw domowy o nawilżenie i ochronę – nie zastępują No.3, tylko go dopełniają.
Zabieg Olaplex w salonie to w praktyce pielęgnacja w dwóch etapach, bez prostownicy i bez podgrzewania preparatu. W WeLoveKeratin wygląda to tak:
Jeśli Olaplex jest częścią koloryzacji lub dekoloryzacji, kolejność się zmienia: No.1 trafia do rozjaśniacza albo farby, a No.2 nakładamy po spłukaniu koloru. Podczas jednej wizyty można więc połączyć odświeżenie koloru, odbudowę i stylizację. Na koniec doradzamy, które produkty domowe (najczęściej No.3, No.4 i No.5) podtrzymają efekt – ale to decyzja klientki, nie warunek zabiegu.
Kuracja podstawowa (No.1 i No.2) to praca dla stylistki, natomiast produkty domowe da się poprowadzić samodzielnie, jeśli trzyma się prostego schematu:
Zanim wrzucisz do koszyka cały zestaw, przeczytaj instrukcję producenta i zacznij od jednego lub dwóch produktów – cienkie włosy szybko obciąża nadmiar kremów i olejków. Jeśli nie wiesz, które numery dobrać do swoich włosów, zapytaj na konsultacji w WeLoveKeratin.
Efekty Olaplexu wynikają z tego, że kosmetyki działają na wiązania w strukturze włosa, a nie tylko na jego powierzchni. Najbardziej widoczne są u osób, które intensywnie rozjaśniają włosy lub drastycznie zmieniają kolor. Czego można się spodziewać:
Efekt zależy od punktu wyjścia. Włosy lekko przesuszone po jednym zabiegu wyglądają wyraźnie lepiej. Włosy po serii dekoloryzacji zyskają elastyczność i połysk, ale nadal będą wymagać regeneracji, ostrożnej pielęgnacji i zwykle podcięcia końcówek.
Zdjęć „olaplex przed i po” są w internecie tysiące i część z nich pokazuje więcej stylizacji niż odbudowy: na zdjęciu „po” włosy są świeżo wymodelowane i w innym świetle. Oceniając efekt, patrz na dwie rzeczy – czy włosy układają się gładko bez prostownicy i czy mają połysk również w naturalnym świetle. Rozdwojone końcówki na żadnym zdjęciu „po” nie znikną same, to trzeba ściąć.
Typowy obraz „przed” w naszym salonie: włosy po dekoloryzacji lub kilku rozjaśnianiach, szorstkie w dotyku, matowe, plączące się przy myciu, z końcówkami, które łamią się przy rozczesywaniu. „Po” jednym zabiegu No.1 + No.2: pasma są gładsze, rozczesują się bez szarpania, odbijają światło i nie puszą się przy suszeniu. Długość i kolor zostają takie same, rozdwojone końcówki też – Olaplex ich nie skleja. Zmienia się kondycja włosa, nie fryzura.
Na zniszczonych włosach różnica przed i po jest największa, ale też najbardziej wymaga rozsądku. Włosy uszkodzone chemicznie, które na mokro ciągną się i nie wracają do kształtu, nie są kandydatem na jeden szybki zabieg. U takich klientek najpierw ścinamy to, czego nie da się uratować, a potem łączymy Olaplex z regeneracją i domową pielęgnacją bez agresywnych detergentów. Dopiero wtedy zdjęcie „po” ma sens. Jak rozpoznać, na jakim etapie uszkodzenia są Twoje włosy i co robić w pierwszej kolejności, opisaliśmy w poradniku o tym, jak odbudować zniszczone włosy.
Efekt po jednorazowym zabiegu Olaplex nie wypłukuje się z myciem, bo zabieg działa na strukturę włosa, a nie na jego powierzchnię. Jak długo będzie widoczny, zależy od trzech rzeczy: stopnia uszkodzenia włosów przed zabiegiem, ich rodzaju oraz tego, jak poprowadzisz dalszą pielęgnację. Włosy potraktowane Olaplexem zostają wzmocnione – ale odrost to już nowy, nietknięty włos, a kolejna dekoloryzacja znowu zerwie część wiązań.
Dlatego najrozsądniej powtarzać kurację przy okazji odnawiania koloru lub rozjaśniania: wtedy No.1 pracuje w rozjaśniaczu, a No.2 domyka zabieg. Między wizytami efekt podtrzymują produkty domowe – szampon, odżywka, olejek i okresowo No.3. Można ich używać także bez zabiegu w salonie, po prostu wtedy, gdy kondycja włosów wymaga mocniejszej pielęgnacji. Nawet sama zmiana szamponu na łagodniejszy, bez SLS i SLES, jest dla rozjaśnianych włosów odczuwalna.
Olaplex jest dla włosów, które mają za sobą jakąś ingerencję – chemiczną, termiczną lub mechaniczną. Mogą z niego korzystać osoby regularnie farbujące włosy, ale też te, które chcą poprawić kondycję naturalnej fryzury po latach prostowania. Najwięcej zyskają włosy:
Olaplex nie jest odpowiedzią na każdy problem z włosami i uczciwie mówimy o tym na konsultacji. Trzy sytuacje, w których proponujemy coś innego lub coś dodatkowego:
Zabieg Olaplex w salonie nie wymaga prostownicy ani podgrzewania preparatu, więc to inna kategoria niż keratynowe prostowanie, którego w ciąży i przy karmieniu piersią w WeLoveKeratin nie wykonujemy. Nie używamy jednak słowa „bezpieczny” wobec żadnego zabiegu w tym okresie i nie zrobimy tego również tutaj. Salon ocenia włosy, nie stan zdrowia.
Jeśli jesteś w ciąży lub karmisz, powiedz o tym na konsultacji, a decyzję o zabiegu i o produktach domowych omów z lekarzem prowadzącym lub położną. Pełny skład kosmetyku jest na opakowaniu – pokaż go lekarzowi, a jeśli odradzi, nie wykonamy zabiegu. Zdanie lekarza jest ważniejsze od naszej oceny stanu włosów.
Zabieg Olaplex nie ma w naszym cenniku stałej pozycji – cenę ustalamy na bezpłatnej konsultacji, po obejrzeniu włosów. Wpływa na nią długość i gęstość włosów, ich stan (czy potrzebne będzie No.0), ilość zużytego produktu oraz to, czy Olaplex jest samodzielnym zabiegiem, czy dodatkiem do koloryzacji lub dekoloryzacji. Dla porównania, pozostałe zabiegi regeneracyjne mają stałe ceny:
| Zabieg | Cena | Uwagi |
|---|---|---|
| Zabieg Olaplex (No.1 + No.2, opcjonalnie No.0) | wycena na konsultacji | zależy od długości, gęstości, stanu włosów i połączenia z koloryzacją |
| Nanobotoks | od 250 zł do 400+ zł | według długości włosów; wygładzenie i połysk bez zmiany skrętu |
| Rekonstrukcja włosów Jean Paul Mynè Oxylock | 350 zł | zabieg regeneracyjny, często poprzedza wygładzanie |
Aktualne stawki wszystkich zabiegów, promocje i link do rezerwacji w Booksy znajdziesz w cenniku.
Salon WeLoveKeratin mieści się przy ul. Żelaznej 67/28L w Warszawie (Wola). Pracujemy pon.–pt. 10:00–20:00 oraz sob.–nd. 10:00–19:00, telefon +48 530 986 000, e-mail [email protected]. Konsultacja jest bezpłatna i niezobowiązująca – także wtedy, gdy po obejrzeniu włosów odradzimy zabieg.
Klientki najczęściej zwracają uwagę na jedną rzecz: włosy, które wcześniej wydawały im się w porządku, po zabiegu rozczesują się łatwiej, są sypkie i mniej się plączą. Najwyraźniejsze efekty mają kobiety po koloryzacjach, rozjaśnianiach i trwałych ondulacjach – tam, gdzie zerwano najwięcej wiązań, jest najwięcej do odbudowania.
Zdarza się również rozczarowanie i warto o nim powiedzieć: gdy ktoś oczekuje, że Olaplex wyprostuje włosy albo sklei końcówki, po zabiegu stwierdza, że „nic nie widać”. Dlatego na konsultacji mówimy wprost, co się zmieni, a co nie. Ocena salonu w Booksy to 4,95/5 z 581 opinii (stan na 2 września 2026) – dotyczy wszystkich zabiegów, nie tylko Olaplexu, ale pokazuje, jak podchodzimy do rozmowy przed usługą.
Olaplex polega na wzmacnianiu i odbudowie wiązań wewnątrz włosa, przede wszystkim mostków dwusiarczkowych, które zrywa rozjaśnianie, farbowanie i wysoka temperatura. W salonie zabieg składa się z dwóch etapów: No.1 Bond Multiplier (dodawany do rozjaśniacza lub nakładany na mokre włosy) i No.2 Bond Perfector (nakładany po spłukaniu, jak maska). Produkty domowe od No.3 do No.9 podtrzymują efekt między wizytami.
Nie odpowiemy „tak, jest bezpieczny”, bo to nie fryzjer podejmuje taką decyzję. Olaplex No.3 to spłukiwany kosmetyk do pielęgnacji domowej, bez prostownicy i bez podgrzewania, czyli inna kategoria niż zabiegi prostujące, których w ciąży nie wykonujemy. Mimo to przy jakichkolwiek wątpliwościach pokaż skład z opakowania lekarzowi prowadzącemu lub położnej i zastosuj się do ich zdania. Jeśli wybierasz się do nas na zabieg salonowy, powiedz o ciąży lub karmieniu na konsultacji.
Produkty domowe Olaplex (No.3–No.9) bywają dostępne w drogeriach, w tym w Rossmannie, a także w sklepach internetowych i salonach fryzjerskich, ale asortyment różni się między sklepami, więc aktualną dostępność sprawdź w aplikacji lub na stronie sieci. No.1 i No.2 to produkty profesjonalne – nie kupisz ich w drogerii, dostaniesz je wyłącznie jako zabieg w salonie. Kupując online, wybieraj autoryzowanych sprzedawców.
Nie. Olaplex nie zmienia kształtu włosa, nie prostuje i nie usuwa skrętu – to zadanie keratynowego prostowania lub nanoplastii. Po zabiegu włosy są gładsze i mniej się puszą, bo są mniej porowate, ale fale i loki zostają. Dla włosów kręconych to zaleta: skręt staje się sprężysty, a nie puszysty.
Tak, i to jest jego pierwotne zastosowanie. No.1 Bond Multiplier dodaje się do rozjaśniacza lub farby, a No.2 Bond Perfector nakłada po spłukaniu koloru. Włosy wychodzą z koloryzacji w lepszej kondycji, niż gdyby zabieg przebiegał bez Olaplexu. Można też zrobić Olaplex jako samodzielną pielęgnację, bez zmiany koloru.
Najrozsądniej przy każdej koloryzacji, rozjaśnianiu lub dekoloryzacji, bo wtedy wiązania są narażone najbardziej. Jako samodzielny zabieg – wtedy, gdy włosy stają się szorstkie i plączą się mimo domowej pielęgnacji. Częstotliwość ustalamy po obejrzeniu włosów; nadmiar produktów odbudowujących potrafi obciążyć cienkie pasma.
Nie. Rozdwojony włos jest już fizycznie rozszczepiony i odbudowa wiązań go nie sklei. Olaplex może sprawić, że końcówki będą się mniej łamać w przyszłości, ale to, co już się rozdwoiło, trzeba ściąć lub wypolerować. Przy mocno zniszczonych włosach zaczynamy właśnie od tego.
Olaplex działa na wiązania wewnątrz włosa i nie zmienia jego kształtu. Nanobotoks działa na powierzchni – wygładza, nabłyszcza i poprawia miękkość, efekt utrzymuje się do około 2 miesięcy, a skręt wraca po pierwszym myciu. Keratynowe prostowanie i nanoplastia rozluźniają wiązania i utrwalają prostownicą nowy, prosty kształt na kilka miesięcy. Jeśli włosy są zniszczone i chcesz je wyprostować, kolejność jest zwykle taka: najpierw odbudowa i regeneracja, potem wygładzanie.