Twój koszyk
Twój koszyk jest pusty.
Nanoplastia włosów to zabieg wygładzająco-prostujący, w którym preparat na bazie kwasu glioksylowego i aminokwasów rozluźnia wiązania w strukturze włosa, a prostownica utrwala pasma w nowym, prostym kształcie. Preparat nie zawiera formaldehydu, dlatego wykonujemy ten zabieg także u kobiet w ciąży po konsultacji, a efekt tafli utrzymuje się zwykle od 4 do 8 miesięcy. W tym poradniku zebraliśmy wszystko, o co pytacie nas w salonie WeLoveKeratin: na czym polega nanoplastia, dla kogo jest, jakie ma wady, ile kosztuje i czym różni się od keratynowego prostowania.
Nanoplastia polega na tym, że preparat wiążący rozluźnia wiązania w korze włosa, a wysoka temperatura prostownicy utrwala pasmo w prostym kształcie. Włos staje się gładszy, cięższy i przestaje reagować na wilgoć. To zmiana kształtu, nie odbudowa: włos na długości nie jest żywą tkanką, więc nanoplastia go nie „leczy”. Poprawia wygląd, dyscyplinę i komfort stylizacji, ale nie cofa uszkodzeń po dekoloryzacji.
Głównym składnikiem preparatów, z którymi pracujemy, jest karbocysteina oksoacetamidowa, czyli mieszanka kwasu glioksylowego, cysteiny (aminokwasu) i kwasu octowego. Związek ma charakter organiczny i niskie pH. Działa jak środek sieciujący: rozbija wiązania jonowe, wodorowe i disiarczkowe, a następnie buduje pomost między keratyną a białkiem włosa. Dzięki temu nowy, prosty kształt pasma zostaje utrwalony na miesiące, a nie do pierwszego mycia.
Najważniejsza różnica wobec klasycznych systemów keratynowych: preparaty do nanoplastii nie zawierają formaldehydu ani jego pochodnych, które uwalniałyby się z płytki podczas prostowania. To dlatego nanoplastia jest dla wielu osób pierwszym wyborem, gdy szukają mocnego prostowania bez oparów aldehydów. Nie oznacza to, że składnik jest obojętny. Kwas glioksylowy jest w trakcie oceny unijnego komitetu naukowego SCCS, dlatego na prośbę udostępniamy kartę produktu i pełny skład INCI.
W praktyce nanoplastia to kilka godzin w fotelu i dwa narzędzia działające na włos jednocześnie: chemia, która rozluźnia wiązania, i ciepło, które utrwala kształt. Oba da się kontrolować i oba mogą zaszkodzić, jeśli włosy zostaną źle zakwalifikowane. Właśnie dlatego kluczowe są doświadczenie osoby wykonującej zabieg, dobór temperatury do porowatości włosa i liczba przejść prostownicą. Sam produkt jest tylko połową równania.
Nanoplastia jest dla osób, które chcą wyraźnie prostych, gładkich, sypkich włosów i mają dość codziennego prostowania. Najlepiej sprawdza się na włosach:
Nanoplastia nie jest dobrym wyborem, jeśli lubisz swój naturalny skręt i chcesz tylko lekkiego wygładzenia. Da zbyt mocny efekt, a fale nie wrócą na długości aż do odrostu. Przy włosach cienkich i rzadkich trzeba liczyć się z utratą objętości; wtedy zwykle proponujemy łagodniejszy zabieg. Włosy mocno rozjaśniane, kruche, gumowe po zmoczeniu albo łamiące się na długości wymagają obejrzenia na konsultacji. Czasem decyzja brzmi „najpierw regeneracja i podcięcie końcówek, nanoplastia za kilka tygodni”, a czasem odmawiamy zabiegu.
Jakie są wady nanoplastii? Najczęściej wymieniane to długi czas zabiegu, cena, utrata objętości i naturalnego skrętu oraz konieczność zmiany całej pielęgnacji domowej. Po drugiej stronie stoi mocny, wielomiesięczny efekt tafli bez formaldehydu. Poniżej uczciwe zestawienie, bez przemilczania rzeczy, o których klientki dowiadują się zwykle dopiero po zabiegu.
| Zalety nanoplastii | Wady nanoplastii |
|---|---|
| Mocne prostowanie i wygładzenie, efekt gładkiej tafli | Czas zabiegu 3–6 godzin, przy gęstych i długich włosach dłużej |
| Efekt utrzymuje się zwykle 4–8 miesięcy | Cena od 800 zł za włosy do ramion do 1200 zł za włosy do pasa |
| Preparat bez formaldehydu i pochodnych uwalnianych z płytki | Utrata objętości: włos staje się cięższy, przy cienkich włosach fryzura opada |
| Można wykonać w ciąży i przy karmieniu, po konsultacji | Utrata skrętu na długości do czasu odrostu; zabiegu nie da się „cofnąć” |
| Radzi sobie z włosami kręconymi, afro i mocno puszącymi się | Po kilku miesiącach widoczna granica między odrostem a długością |
| Skraca codzienną stylizację, włosy przestają reagować na wilgoć | Wymaga zmiany pielęgnacji: szampon bez SLS i SLES od pierwszego mycia |
| Odrost można zrobić osobno, taniej niż całą długość | Zapach preparatu przy pracy z wysoką temperaturą; potrzebna sprawna wentylacja |
| Kolejny zabieg na odroście wyrównuje granicę | Na jakiś czas zamyka drogę do trwałej i mocnego rozjaśniania |
Najczęstsze skutki uboczne nanoplastii to przesuszenie długości, matowienie końcówek po zbyt gorącej płytce, spłaszczenie fryzury przy nasadzie i szybsze przetłuszczanie się włosów w pierwszych tygodniach, bo gładki włos nie zatrzymuje sebum u nasady. Przy złej wentylacji dochodzi podrażnienie oczu i gardła od oparów. Jeśli w trakcie zabiegu szczypią Cię oczy, poproś o przerwę i wietrzenie. Mdłości lub ból brzucha w ciągu doby po zabiegu to sygnał, żeby skontaktować się z lekarzem.
Zabieg nanoplastii składa się z pięciu etapów: przygotowania włosów, aplikacji preparatu, suszenia, prostowania cienkich pasm oraz mycia z maską. Całość trwa zwykle od 3 do 6 godzin. Im dłuższe, gęstsze i bardziej kręcone włosy, tym dłużej. Jeśli zależy Ci na czasie, zapytaj o usługę express, w której nad włosami pracują równocześnie dwie stylistki.
Nie trzeba robić nic specjalnego. Umyj głowę samym szamponem, bez odżywki, maski, serum ani olejku, bo każda warstwa kosmetyku utrudnia preparatowi dotarcie do włosa. Najlepiej pozwól włosom wyschnąć naturalnie i przyjdź z suchymi pasmami, sprawdzonymi pasmo po paśmie. Jeśli w ostatnich tygodniach rozjaśniałaś włosy albo planujesz koloryzację, powiedz o tym na konsultacji, bo kolejność zabiegów ma znaczenie.
W salonie zaczynamy od mycia szamponem głęboko oczyszczającym, który usuwa resztki kosmetyków. Następnie na świeżo umyte włosy nakładamy preparat do nanoplastii: pasmo po paśmie, od nasady, ale z niewielkim odstępem od skóry głowy. Preparat nałożony zbyt blisko skóry dociąża nasadę i fryzura później opada. Głowę okrywamy czepkiem, który działa jak kompres, dzięki czemu substancje aktywne łatwiej i szybciej przenikają w strukturę włosa. Preparat pracuje 60, maksymalnie 90 minut.
Po upływie czasu spłukujemy nadmiar preparatu i suszymy włosy suszarką. Pasma muszą być pozbawione wilgoci, zanim dotknie ich prostownica. Resztki wody pod gorącą płytką to prosta droga do uszkodzenia włosa.
To najbardziej obciążający etap całego zabiegu. Prostownica pracuje w zakresie 170–230°C, a temperaturę dobieramy do stanu włosów: naturalne, grube pasma tolerują górny zakres, włosy farbowane wymagają niższej płytki, a rozjaśnione i porowate jeszcze niższej i mniejszej liczby przejść. Włosy dzielimy na cienkie sekcje i każde pasmo przeciągamy płytką od 5 do nawet 15 razy, aż uzyskamy jedwabistą gładkość i połysk. Skrupulatność jest tu wszystkim: pominięte pasmo albo zbyt gruba sekcja to miejsce, które po pierwszym myciu zacznie się puszyć.
Po prostowaniu myjemy włosy delikatnym szamponem bez SLS, sztucznych barwników i konserwantów, a następnie nakładamy maskę odżywczą, która przywraca włosom miękkość. Na koniec suszymy z nawiewem od nasady ku końcom i omawiamy pielęgnację domową. Od niej zależy, ile z tego efektu zostanie po miesiącu.
Efekt nanoplastii widać od razu po wysuszeniu: skręt i puszenie znikają, włosy są proste, gładkie, cięższe i wyraźnie błyszczące. Największa zmiana dotyczy włosów, które wcześniej reagowały na każdą kroplę wilgoci. Po zabiegu deszcz, wiatr czy wilgotne powietrze przestają rozbijać fryzurę. Poranne prostowanie odpada, a suszenie skraca się do kilku minut.
Czego nie zobaczysz na zdjęciach „przed i po”: nanoplastia zmniejsza objętość. Na włosach grubych i gęstych to zaleta, bo fryzura staje się lżejsza i uporządkowana. Na włosach cienkich i rzadkich może oznaczać spłaszczenie przy nasadzie. Nie obiecujemy też „odbudowy zniszczonych włosów”. Wizualnie pasma wyglądają zdrowiej, bo zamknięta łuska odbija światło, ale uszkodzeń po dekoloryzacji zabieg nie cofa.
Efekt na włosach farbowanych bez rozjaśniania jest zwykle porównywalny do naturalnych. Na włosach rozjaśnianych, wysokoporowatych i mocno zniszczonych bywa mniej przewidywalny, dlatego przy takich włosach decyzję podejmujemy dopiero po obejrzeniu pasm.
Nanoplastia trzyma się na włosach zwykle od 4 do 8 miesięcy. Dokładny czas zależy od kondycji włosów przed zabiegiem, historii koloryzacji, porowatości, częstotliwości mycia i kosmetyków używanych po zabiegu. Na włosach naturalnych, zdrowych i dobrze pielęgnowanych efekt jest trwalszy niż na włosach wielokrotnie rozjaśnianych.
Efekt nie znika z dnia na dzień, tylko wypłukuje się stopniowo. Najpierw włosy zaczynają mocniej reagować na wilgoć, potem końcówki tracą dyscyplinę, a codzienna stylizacja znów zajmuje więcej czasu. Do salonu najlepiej wrócić, gdy efekt zaczyna realnie słabnąć, a nie dopiero wtedy, gdy włosy są już w złej kondycji.
Jeśli efekt schodzi po miesiącu, prawie zawsze odpowiada za to jedna z trzech rzeczy: szampon z siarczanami, codzienne mycie albo za niska temperatura podczas zabiegu, przez którą preparat nie związał się z włosem do końca. Szerzej o tym, co skraca efekt i jak go przedłużyć, piszemy w poradniku ile utrzymuje się keratynowe prostowanie i nanoplastia.
Zwykle nie ma potrzeby powtarzać nanoplastii częściej niż co 6–8 miesięcy. Sygnał do kolejnej wizyty to moment, w którym pasma zaczynają się skręcać, fryzura traci blask i przestaje być gładka, a odrost wyraźnie różni się strukturą od długości. Przy włosach uwrażliwionych powtórkę robimy tylko na odroście. To tańsza opcja i mniejsze obciążenie dla długości, która przeszła już zabieg. Przed każdą kolejną wizytą włosy oglądamy na nowo, a nie zapisujemy na zabieg „z pamięci”.
Pielęgnacja po nanoplastii sprowadza się do trzech rzeczy: łagodnego mycia, regularnego nawilżania oraz ochrony przed tarciem i wysoką temperaturą. Zabieg to połowa sukcesu, druga połowa dzieje się w Twojej łazience.
Pierwsze 24–48 godzin po zabiegu (dokładny czas podaje stylistka, bo zależy od systemu):
Od pierwszego mycia:
Czego unikać w składach: oleju mineralnego (parafiny), który obciąża włosy, oraz dużej ilości silikonów, które utrudniają wnikanie składników odżywczych. Prostownica po zabiegu nie jest zakazana, ale zwykle nie jest potrzebna. Jeśli jej używasz, to z termoochroną i na najniższej skutecznej temperaturze. Plan pielęgnacji dzień po dniu, listę najczęstszych błędów i produkty, które sprawdzają się po zabiegu, rozpisaliśmy w osobnym tekście: jak dbać o włosy po nanoplastii.
Nie ma jednego lepszego zabiegu dla wszystkich. Nanoplastia daje mocniejszy efekt prostowania i zwykle trzyma dłużej, a keratynowe prostowanie częściej wybiera się wtedy, gdy celem jest wygładzenie, ograniczenie puszenia i łatwiejsza stylizacja bez radykalnej zmiany kształtu włosa. Dobry wybór zależy od kondycji włosów, historii koloryzacji, porowatości, grubości i tego, jaki efekt chcesz zobaczyć w lustrze.
| Kryterium | Nanoplastia | Keratynowe prostowanie |
|---|---|---|
| Główny cel | Mocne prostowanie i wygładzenie | Wygładzenie i ograniczenie puszenia |
| Efekt | Prosty, gładki, tafla | Bardziej naturalny, miękki, zdyscyplinowany |
| Dla jakich włosów | Grube, puszące się, falowane, kręcone | Suche, matowe, wysokoporowate, delikatniejsze |
| Redukcja skrętu | Zwykle duża | Umiarkowana |
| Objętość | Może mocno zmniejszyć | Zostawia więcej naturalnej objętości |
| Trwałość | Około 4–8 miesięcy | Około 3–5 miesięcy |
| Substancja wiążąca | Karbocysteina oksoacetamidowa, bez formaldehydu | Zależnie od systemu; klasyczne systemy uwalniały aldehydy przy podgrzewaniu |
| Ciąża i karmienie | Wykonujemy po konsultacji | Nie wykonujemy |
| Czas zabiegu | 3–6 godzin | 2–3 godziny |
| Cena w WeLoveKeratin | od 800 zł do 1200 zł; włosy dłuższe 1200+ zł, afro 1800+ zł | od 400 zł do 650+ zł |
| Włosy rozjaśniane | Szczególna ostrożność i obniżona temperatura | Konsultacja, często łagodniejsza opcja |
Wybierz nanoplastię, jeśli chcesz mocno prostych włosów, mniejszej objętości i efektu tafli na dłużej. Wybierz keratynowe prostowanie, jeśli włosy potrzebują dyscypliny, ale nie mocnego prostowania, są delikatniejsze albo chcesz zachować część objętości. Pod względem obciążenia termicznego oba zabiegi są podobne: prostownica pracuje w tym samym zakresie temperatur, a w nanoplastii przejść po paśmie jest nawet więcej. „Bez formaldehydu” nie znaczy więc „bez obciążenia dla włosa”. O bezpieczeństwie decyduje kwalifikacja włosów przy fotelu, nie nazwa zabiegu.
Pełne porównanie z podziałem na typy włosów i sytuacje, w których lepiej odłożyć oba zabiegi, znajdziesz w poradniku nanoplastia czy keratynowe prostowanie. Szczegóły drugiego zabiegu opisaliśmy na stronie keratynowe prostowanie włosów.
Nanoplastia u fryzjera kosztuje w WeLoveKeratin od 800 zł przy włosach do ramion do 1200 zł przy włosach do pasa. Cena zależy przede wszystkim od długości włosów, bo ona przekłada się na ilość preparatu i czas pracy. Przy włosach bardzo gęstych wycena może być nieco wyższa, a ostateczną kwotę ustalamy po obejrzeniu włosów na konsultacji.
| Długość włosów | Cena nanoplastii |
|---|---|
| Odrost | 750 zł |
| Włosy do ramion | 800 zł |
| Włosy za ramiona | 900 zł |
| Włosy do łopatek | 1000 zł |
| Włosy za łopatki | 1100 zł |
| Włosy do pasa | 1200 zł |
| Włosy dłuższe | 1200+ zł |
| Włosy afro | 1800+ zł |
Odrost wyceniamy osobno, na 750 zł, bo pracujemy tylko na nowej części włosa, a to wyraźnie mniej czasu i preparatu niż zabieg na całej długości. Włosy afro kosztują więcej, ponieważ wymagają najdrobniejszych sekcji i największej liczby przejść prostownicą. Za dopłatą dostępna jest usługa express, w której nad włosami pracują równocześnie dwie stylistki. Aktualne stawki wszystkich zabiegów są w cenniku, tam też zarezerwujesz termin przez Booksy.
Cena nanoplastii jest wyższa niż keratynowego prostowania, które zaczyna się od 400 zł, bo zabieg trwa dłużej, jest technicznie bardziej wymagający i zużywa więcej produktu. Bardzo niska cena zwykle oznacza tańszy preparat albo skrócony czas pracy, a oba te skróty odbijają się na włosach. Nie wybieraj zabiegu po promocji. Wybieraj po tym, co włosy realnie wytrzymają.
Nanoplastię wykonujemy u kobiet w ciąży i karmiących piersią, po konsultacji, a nie „z marszu”. Preparaty do nanoplastii nie zawierają formaldehydu ani jego pochodnych uwalnianych podczas prostowania, a to właśnie opary aldehydów są powodem, dla którego keratynowego prostowania w tym okresie nie robimy.
Nie nazywamy jednak nanoplastii zabiegiem obojętnym dla organizmu i nie zrobimy tego również tutaj. Dwie rzeczy trzeba wiedzieć, zanim usiądziesz w fotelu: badań bezpieczeństwa prowadzonych na kobietach w ciąży po prostu nie ma, a kwas glioksylowy jest w trakcie oceny unijnego komitetu SCCS. Dlatego decyzję warto omówić z lekarzem prowadzącym lub położną. Na prośbę udostępniamy kartę produktu i pełny skład INCI, a jeśli lekarz odradzi zabieg, nie wykonamy go. Ze swojej strony pracujemy z odstępem od skóry głowy i przy sprawnej wentylacji, a jeśli w trakcie poczujesz się niedobrze, przerywamy. Zabieg trwa 3–6 godzin, co w zaawansowanej ciąży bywa najtrudniejszą częścią wizyty.
Po porodzie u wielu kobiet nasila się wypadanie włosów. Jeśli tak się dzieje, żaden zabieg wygładzający nie jest właściwą odpowiedzią. To sytuacja do oceny przez lekarza, nie do rozwiązania w fotelu fryzjerskim. Łagodniejszą alternatywą w ciąży jest nanobotoks: wygładza i nabłyszcza bez zmiany skrętu, trwa około 40 minut i również nie zawiera formaldehydu.
Nanoplastii nie wykonujemy przy aktywnych chorobach skóry głowy, przy znanej alergii na składniki preparatu i przy włosach zrywających się po wielokrotnej dekoloryzacji. W tych przypadkach odmawiamy zabiegu albo odsyłamy do lekarza, zamiast szukać kompromisu.
Ciąża i karmienie piersią nie są przeciwwskazaniem do nanoplastii, zasady opisaliśmy wyżej. Jeśli włosy są przeciążone, ale nie zerwane, kolejny zabieg wygładzający ich nie naprawi. Sensowniejszy pierwszy krok to regeneracja, podcięcie końcówek i zmiana pielęgnacji, a nanoplastia dopiero po kilku tygodniach. Kwalifikacja jest częścią bezpłatnej konsultacji: sprawdzamy porowatość, elastyczność i historię koloryzacji, zanim ustalimy termin.
Nanoplastia nie niszczy włosów zdrowych i prawidłowo zakwalifikowanych do zabiegu. Niszczy je zbyt wysoka temperatura na osłabionym włosie, źle dobrany preparat i pominięta diagnoza, a to są decyzje osoby wykonującej zabieg, nie cechy samej metody.
Głównym sprawcą uszkodzeń jest temperatura. Płytka pracuje w zakresie 170–230°C, a każde pasmo przechodzi przez nią wielokrotnie, więc ciepło się kumuluje. Zasada jest stała: im bardziej porowaty włos, tym niższa temperatura i mniej przejść. Włosy rozjaśnione, cienkie i porowate prostuje się zwykle w zakresie 180–200°C, wielokrotnie dekoloryzowane w dolnym zakresie albo wcale. Drugie źródło ryzyka to skład preparatu, dlatego przed zabiegiem warto poprosić o kartę produktu i pełny skład INCI.
Jeśli po nanoplastii włosy są sztywne, „słomiane”, matowe albo łamią się przy rozczesywaniu, nie powtarzaj zabiegu, bo to pogłębi problem. Najczęstsza przyczyna to za wysoka temperatura na porowatym włosie albo zbyt wiele przejść po tych samych partiach. Pierwszy krok to podcięcie końcówek, odbudowa i nawilżanie, bez kolejnego zabiegu wygładzającego przez co najmniej 3 miesiące. Włosy, które nie są proste po zabiegu, to zwykle za grube pasma, niedosuszony preparat albo za niska temperatura, czyli temat na reklamację, którą w rzetelnym salonie rozwiązuje poprawka jednego etapu.
Nanoplastię wykonujemy w salonie WeLoveKeratin przy ul. Żelaznej 67/28L w Warszawie, na Woli. To nasza specjalizacja, obok keratynowego prostowania, nanobotoksu i regeneracji, a przy salonie działa akademia szkoleniowa, w której uczymy nanoplastii innych fryzjerów. Każdą wizytę poprzedza bezpłatna konsultacja: oglądamy włosy, sprawdzamy porowatość i elastyczność, pytamy o historię koloryzacji i dopiero wtedy proponujemy zabieg, temperaturę i termin. Jeśli włosy nie są gotowe, mówimy to wprost.
Po zabiegu dobieramy pielęgnację domową do kondycji włosów i planowanych koloryzacji, żeby efekt został na dłużej niż do wakacji.
Salon jest otwarty od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00–20:00 oraz w soboty i niedziele 10:00–19:00. Telefon: +48 530 986 000, e-mail: [email protected]. W Booksy mamy ocenę 4,95/5 z 581 opinii. Szczegóły usługi i zdjęcia efektów znajdziesz na stronie nanoplastia włosów w Warszawie, a termin zarezerwujesz przez Booksy z poziomu cennika.
Największe wady nanoplastii włosów to 3–6 godzin w fotelu, cena od 800 zł za całą długość, utrata objętości i naturalnego skrętu aż do odrostu oraz konieczność zmiany pielęgnacji na kosmetyki bez siarczanów. Do tego dochodzi widoczna po kilku miesiącach granica odrostu i zapach preparatu podczas prostowania. Zabiegu nie da się „cofnąć”, trzeba go zapuścić albo powtórzyć na odroście.
Nanoplastia, jeśli chcesz mocno prostych włosów, mniejszej objętości i efektu na 4–8 miesięcy. Keratyna, jeśli zależy Ci głównie na wygładzeniu, ograniczeniu puszenia i bardziej naturalnym efekcie przy włosach delikatniejszych lub wysokoporowatych. W ciąży i przy karmieniu wybór jest prostszy: keratynowego prostowania wtedy nie wykonujemy, nanoplastię tak, po konsultacji.
Sam zabieg nanoplastii trwa od 3 do 6 godzin, zależnie od długości, gęstości i skrętu włosów; w wersji express z dwiema stylistkami krócej. Efekt utrzymuje się zwykle od 4 do 8 miesięcy i wypłukuje się stopniowo, a nie z dnia na dzień.
W WeLoveKeratin nanoplastia włosów do ramion kosztuje 800 zł, za ramiona 900 zł, do łopatek 1000 zł, za łopatki 1100 zł, a do pasa 1200 zł. Włosy dłuższe to 1200+ zł, włosy afro 1800+ zł, a sam odrost 750 zł. Ostateczną wycenę potwierdzamy po obejrzeniu włosów, bo przy bardzo gęstych pasmach schodzi więcej preparatu i czasu.
Tak, i to jedna z najczęściej wymienianych wad. Włos po zabiegu jest gładszy i cięższy, więc fryzura opada przy nasadzie. Na włosach grubych i gęstych to zaleta, na cienkich i rzadkich powód, by rozważyć łagodniejszy zabieg wygładzający zamiast pełnej nanoplastii.
Można, ale termin i kolejność zabiegów ustal ze stylistką. Intensywna koloryzacja, a zwłaszcza rozjaśnianie tuż po zabiegu, skraca efekt wygładzenia, bo farba zdejmuje powłokę razem z kolorem, i pogarsza kondycję włosów. Po nanoplastii nie robi się od razu trwałej ani mocnego rozjaśniania.
Odradzamy. Nanoplastia wymaga oceny włosów, doboru temperatury do porowatości i poprawnej techniki prostowania cienkich pasm. Domowe wykonanie zwiększa ryzyko przegrzania włosów albo, przeciwnie, zbyt niskiej temperatury, przy której preparat nie zwiąże się z włosem i efekt zejdzie po kilku myciach. Domowe próby naprawy zwykle kończą się gorzej niż sam problem.
Tak, po konsultacji w salonie i najlepiej po rozmowie z lekarzem prowadzącym. Preparat nie zawiera formaldehydu ani jego pochodnych uwalnianych z płytki, dlatego, inaczej niż przy keratynowym prostowaniu, nie odmawiamy zabiegu w ciąży i przy karmieniu. Badań na kobietach w ciąży jednak nie ma, a kwas glioksylowy jest w ocenie SCCS, więc zdanie lekarza jest ważniejsze niż nasza ocena włosów.
Sam zabieg działa na łodygę włosa, nie na mieszek, więc nie powoduje wypadania. Wrażenie „wypadania” bierze się najczęściej z łamania przesuszonych pasm na długości albo ze zmniejszonej objętości fryzury. Jeśli wypadanie jest nasilone i zaczęło się niezależnie od zabiegu, to temat na wizytę u lekarza, nie na kolejny zabieg.
Zależy od systemu i zaleceń stylistki, najczęściej po 24–48 godzinach. Do tego czasu włosy mają być suche, rozpuszczone i nieodkształcone: bez gumek, spinek, basenu i sauny. Pierwsze mycie łagodnym szamponem bez SLS i SLES, odżywka na długości, suszenie suszarką z nawiewem w dół.
Najczęściej nanoplastia: około 4–8 miesięcy wobec około 3–5 miesięcy przy keratynie. Nie jest to jednak reguła dla każdych włosów. Na pasmach bardzo porowatych lub zniszczonych efekt obu zabiegów bywa mniej przewidywalny, a o trwałości w dużej mierze decyduje pielęgnacja domowa.